#Kulinarna Środa: Szybka ryba w sosie śmietanowo-chrzanowym i nutą wiosny.

#Kulinarna Środa: Szybka ryba w sosie śmietanowo-chrzanowym i nutą wiosny.

            Mazury to jeziora, a jeziora to.. RYBY!
Wracając z krainy wielkich jezior postanowiłam dopracować jakiś nowy przepis na rybę- padło na rybę w sosie śmietanowo-chrzanowym, z nutą wiosny.


Kilkukrotnie przyrządzałam już łososia zapiekanego w naczyniu żaroodpornym, jednak ta ryba tylko i wyłącznie NIE w rodzinnym domu!

Jako, że tata jest zapalonym wędkarzem, tym razem postanowiłam użyć ryby tutejszej-słodkowodnej, na dodatek z własnych połowów!

            Polecam Wam wybrać lina. Co prawda jego pewną „wadą” jest specyficzny zapach i posmak, który zawsze staram się przełamać innym wyrazistym smakiem, ale za to nie ma on maleńkich ostek, które spotkamy chociażby w szczupaku. (Ta druga ryba też jest ok do tego dania).

            Przepis jest banalnie prosty. Potrzebne nam będą:

·         6-8 kawałków ryby (jedna cała powinna wystarczyć)
·         2 duże śmietanki 12%
·         1 słoiczek sosu chrzanowego i 1 słoiczek sosu wiosennego (ja używam Winiary)
·         pół szklanki przegotowanej wody


            Piekarnik nastawiamy na 180o z termoobiegiem lub 200o bez.

            Do garnka wlewamy śmietanki, wodę i sosy, wszystko dokładnie mieszamy żeby nie było grudek. Lekko podgrzewamy.

            Rybę układamy w naczyniu żaroodpornym i zalewamy śmietanką (my lubimy trochę grubszą warstwę sosu, by ryba po lekkim wyparowaniu nie wystawała i nie przypaliła się)



 następnie wkładamy do piekarnika na ok 40min.
Gotowe!



            Danie jest niesamowicie proste i szybkie. Idealne na błyskawiczny obiad po powrocie z pracy. Dla urozmaicenia można pokombinować z różnymi sosami i przyprawami, a jeśli ktoś lubi jeszcze bardziej doprawione, to rybę przed zalaniem można lekko nasmarować od środka ziołami bądź innymi przyprawami.

Całość- włącznie z upieczeniem- do przygotowania w 45-50min!

Smacznego! :) 



Odkrywając Mazury: Wężówka i Gawliki Małe. Ucieczka w kierunku natury i niezakłóconego spokoju!

Odkrywając Mazury: Wężówka i Gawliki Małe. Ucieczka w kierunku natury i niezakłóconego spokoju!

            Cudowne, kręte Mazurskie drogi mnie naprawdę zaskoczyły! 
Uwielbiam autostrady, ale zakręty mają swój urok- szczególnie, jeśli nawierzchnia jest wręcz idealna!
Dawno nie zapuszczałam się tak daleko na wschód kraju, więc byłam bardzo pozytywnie zaskoczona! Szczególnie, że po sezonie nie utkniemy w korku!

Przystanek w Bystrych <KLIK> pozwolił naładować się na dalszą drogę.
Mijały kilometry, aż do Wydmin. Tam kolejny postój i „zwiedzanie okolicy”, a później kierunek Wężówka.


Odkrywając Mazury: Październikowa pętla. Bystry, czyli okolice Giżycka.

Odkrywając Mazury: Październikowa pętla. Bystry, czyli okolice Giżycka.

            Uwielbiam lato, ale ciepła, słoneczna jesień to też przepiękna pora roku. 
Lasy barwiące się milionem kolorów, drzewa obsypane liśćmi we wszystkich odcieniach, poranne mgły nad jeziorami.. To ma swój niesamowity urok. (Nie to co teraz.. leje i leje!)
Gdzieś w oddali jeszcze ostatnie prace polowe i zapach zbieranych owoców, a może nawet ostatnie żaglówka na jednym z Mazurskich jezior?



Copyright © 2016 1001 Podróży , Blogger